Kibic na jeden wieczór czy kibic na dłużej?


2 września 2026

Najwierniejszego kibica nie trzeba przekonywać, żeby przyszedł na stadion. Wie, kiedy gra jego drużyna, gdzie kupić bilet i co wydarzyło się na ostatnim treningu. Znacznie trudniej zbudować relację z osobami, które pojawiają się na meczu od czasu do czasu, śledzą klub z dystansu albo trafiają do niego przy okazji dużego wydarzenia.

Kluby próbują to robić za pomocą aplikacji, newsletterów i social mediów. Ale aplikację można zainstalować dla jednorazowej korzyści, a potem miesiącami do niej nie zajrzeć. Klikalność newsletterów jest znikoma, a widoczność w social mediach zależy głównie od algorytmu, nad którym klub nie ma żadnej kontroli. Tymi kanałami bardzo trudno zbudować trwały kontakt z kibicem.

 

Rozmowa, która nie kończy się po meczu

FanChat, stworzony przez polską firmę technologiczną Chatporter i oferowany we współpracy z Orange, proponuje inną logikę. To oparty na AI asystent, z którym kibic może rozmawiać naturalnym językiem.

Klub nie musi czekać, aż kibic sam się odezwie. Może rozpocząć rozmowę wtedy, kiedy ma ku temu dobry powód: przed meczem przypomnieć o bilecie i zaprosić do typowania wyniku, w dniu spotkania pomóc w dojeździe czy podsunąć meczową stylizację ze sklepu kibica, a po wydarzeniu przesłać podsumowanie, naliczyć punkty lub zaprosić na kolejne. Kilka tygodni później może wrócić z informacją o zapisach do szkółki, otwartym treningu lub inną aktywnością, która podtrzyma kontakt z klubem.

Wszystko odbywa się w aplikacji wiadomości, którą kibic ma już w telefonie, więc nie musi instalować kolejnego narzędzia, ani zakładać kolejnego konta. Dzięki technologii RCS rozmowa ma atrakcyjną wizualnie formę, z przyciskami szybkiego wyboru, karuzelami zdjęć i rich cards. Przyciski prowadzą przez najczęstsze scenariusze, ale jeśli potrzeba kibica nie mieści się w gotowych odpowiedziach, może po prostu powiedzieć własnymi słowami, czego potrzebuje.

 

Najpierw wartość, potem sprzedaż

Podstawą FanChatu jest użyteczność. Kibic ma wracać do rozmowy dlatego, że naprawdę coś z niej ma: szybką informację, pomoc, ciekawą treść czy wygodny dostęp do usług. Sprzedaż pojawia się dopiero wtedy, gdy pasuje do sytuacji.

Masz już bilet? Może obok jest wolne miejsce dla znajomego. Odebrałeś zamówiony szalik i do meczu zostało pół godziny? To dobry moment, żeby pokazać ofertę gastronomiczną. Trafiłeś wynik spotkania? Być może właśnie teraz zainteresuje Cię pamiątka z meczu.

Tak samo działa oferta sponsora — pojawia się jako naturalna część rozmowy, a nie jako wyrwany z kontekstu baner reklamowy.

 

Od przypadku do przywiązania

To zmienia charakter sprzedaży. Zamiast przerywać kibicowi doświadczenie kolejnym komunikatem, klub wykorzystuje moment, w którym propozycja staje się naturalnym ciągiem rozmowy. Dzięki temu może sprzedawać skuteczniej, nie tracąc po drodze tego, co najważniejsze — relacji z kibicem.

I właśnie to może mieć największe znaczenie w przypadku tych, którzy nie żyją klubem na co dzień. Nie każdy kibic musi znać skład na pamięć i być na każdym meczu, żeby być dla klubu wartościowy. Czasem wystarczy dać mu dobry powód, by wrócił kolejny raz. Potencjał klubu tkwi przecież nie tylko w kibicach, którzy już kochają jego barwy, ale także w tych, którzy dopiero mogą się w nich zakochać. Albo na początek — po prostu je polubić.

Rozwiązanie powstało w ramach współpracy z programem akceleracyjnym Orange Fab.